niedziela, 1 lutego 2015

Recenzja - Szkalny tron.

Tytuł:


Autor:
Forma w której przeczytałem: książka.
Wydawnictwo: Uroboros.

Hejka dawno nic nie było z mojej strony, przepraszam za to. Obserwatorzy, którzy zaglądają tu od czasu do czasu zauważyli, że wyrzuciłem ostatni wpis, zrobiłem to ponieważ wydawało mi się kompletnie beznadziejny.
Koniec tłumaczeń, czas przejść do rzeczy, czyli opisania kolejnej książki, którą dawno przeczytałem, jednak dodaje ją teraz ponieważ ostatnio przeczytałem dwie części z tej serii.

Szklany tron z tą książką pierwszy raz miałem styczność dwa lata temu w "Empiku" wtedy była sprzedaż trzy książki w cenie dwóch i akurat miałem dwie i potrzebowałem trzeciej i ta książka przykuła moją uwagę okładką, która podoba mi się w tej książce. Tytuł książki jakoś mnie nie zaciekawił. Następnego dnia już zacząłem czytać lekturę.
Główną bohaterką książki jest Celaena Sardothien, która odbywa karę w kopalni za swoje występki.
Pewnego jednak razu przyjeżdża do kopalni książę Dorian. Książę wybrał nastoletnią zabójczynię jako zawodniczkę w turnieju na obrończynię króla, dziewczyna zgadza się na tą propozycję. Dziewczyna ćwiczy do turnieju z generałem gwardii królewskiej Chaolem. Podczas turnieju jednak zaczynają "przypadkowo" znikać zawodnicy, zabójczyni stara się rozwiązać tą zagadkę, oraz stara się wygrać turniej by odzyskać swoją wolność. Szklany zamek kryje jednak więcej tajemnic niż można było się spodziewać.

Książka według mnie jest godna polecenia. Gdy skończyłem ją czytać stwierdziłem, że warto by było przeczytać kolejne części. Fabuła była fajnie stworzona. Autorka stworzyła "cięższą" fantastykę niż można przeczytać w książkach "Harry Potter", "Zmierzch" czy "Córka Czarownic".
Pisarka stworzyła zamek, który raczej nie miał prawa powstać jak na czasy średniowiecze. Magia, która występuje również jest inna niż ta, którą znamy np. "Harry Potter".
W lekturze jak to dzieje się ostatnio w większości książek jest wątek miłość, który jest zaskakujący, ale możliwy do przewidzenia przynajmniej mi się to udało.
Oprócz głównej bohaterki polubiłem postać Chaola, który ma trudny charakter, lub przynajmniej stara się okazać niedostępnego dla innych.
Dorian syn króla raczej jest odwrotnością Chaola jest otwarty, pewny siebie, ale jednak nie lubi czasem tego wszystkiego, podoba mu się Celaena, która polubiła go jednak woli raczej innego mężczyznę. 
Celaena na dworze królewskim udaję inną osobę ponieważ inaczej nie mogła by tam zamieszkać.
Nastolatka (bo ma 17-18 lat nie pamiętam dokładnie) jak każda kobieta uwielbia ubrania, jednak ma wielką słabość do książek. Dziewczyna na dworze zyskuje przyjaciół, ale także wrogów, którzy za wszelką cenę będą chcieli ją zabić.
Lektura bardzo podobała mi się ze względu na fabułę, która jest dobrze stworzona, niektórych rzeczy można samemu się domyślić, jednak nie wszystkich. Wątki, które lubię czyli walki, miłości, zagadek i fantastycznych było dużo i nie przeszkadzały bardzo, wszystkiego było po trochę i to najważniejsze. 

Ocena 4/6
Jak dla mnie to dobra ocena, na portalach z książkami ma ocenę 8 więc jest naprawdę dobrą książką.
Dzięki za przeczytanie, za tydzień postaram się o kolejną recenzję.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz