Witajcie, ostatnio miała być recenzja, niestety tygodniu nie miałem czasu, a na weekend chorowałem.
Dziś jest już lepiej jeśli chodzi o zdrowie, dawno w sumie nie pisałem o sobie, dziś postanowiłem, że jednak podzielę się swoimi przemyśleniami. Dzieje się ostatnio troszeczkę za szybko. Znów dałem się wyrolować komuś. Nie rozumiem pewnych osób, a dokładniej ich zachowań, niby jestem przyjacielem, a traktują mnie przedmiotowo, w sumie nie wiem czy to dobre określenie... Nie umiem jednak tego inaczej nazwać, fakt zrozumiałem, że mogę niektórym osobą zaufać, a na reszcie raczej nie warto. Ostatnio, każdy się odzywa tylko dlatego, że mu się nudzi albo czegoś ode mnie potrzebuję, o spotkaniach wolę nie wspominać bo wyglądają raczej, że przychodzę w umówione miejsce, a osoba ta zlewa moją obecność i rozmawia ze swoimi znajomymi, a mnie traktuję jak powietrze. Ostatnio zacząłem oglądać stare filmy i słuchać starszej muzyki np. słucham ostatnio stary zespół, który był sławny jak chodziłem do podstawówki mam na myśli "Ich Troje" czy inne stare piosenki typu "Agnieszka", "ABCD" głupy "TOP ONE". Nie mam ostatnio nawet czytać książek, ale to raczej przez nudną lekturę. Nie jestem fanem lektur, wczoraj z koleżanką rozmawialiśmy na ten temat i stwierdziła, że do niczego zbytnio nam w życiu nie przydają, w sumie ma rację. W szkole ostatnio podczas jednej z lekcji nauczycielka powiedziała, że szkoła w ogóle nie uczy jak sobie poradzić w życiu dorosłym i tak szczerze miała rację, edukacja w Polsce jest coraz bardziej do niczego. W innych krajach aby dostać pracę jako pielęgniarka uwaga trzeba umieć liczyć! U nas trzeba mieć tyle szkoleń, że się w głowie nie mieści.
Zszedłem z tematu, wracając do niego ostatnio oglądam filmy takie w których, kobiety udają, że kochają faceta, a gdy tylko nie ma go w pobliżu pierdolą się z innym, tak działa świat, nie mam tu na myśli, że takie są dziewczyny bez urazy. Ktoś kto "płytko myśli", pewnie jednak będzie myśleć, że mam dziewczyny za puszczalskie czy coś, nie mam tego na myśli. Mam na myśli, że im bardziej się starasz druga osoba wszystko Ci spierdoli. Trzeba czasem wyrwać chwasta aby nie zepsuł wszystkiego, jednak nie można zamknąć się na świat. Należy wtedy skorzystać z drugiego wyjścia zwanego wyjściem ewakuacyjnym. Nie można tylko wtedy zniknąć bez słowa bo i wtedy sami staniemy się chwastem i trzeba będzie nas wyrwać i zaczynać wszystko od nowa.
Żyjemy teraz w świecie w którym żyje elektronika, żyjemy z klapkami na oczach nie mamy czasu dla rodziny, szukamy szczęścia w pieniądzach, hazardzie, alkoholu, pornografii. Są też inne, które niby jak to mówią osoby pozwalają się odprężyć, mam na myśli papierosy, narkotyki, a także internet, telefony czy gry komputerowe, jest wiele teraz uzależnień. Jednak nie potrafimy dostrzec szczęśliwych ludzi mam tu na myśli ludzi biednych. Biedni ludzie mają często problem z rzeczami materialnymi, ale mają coś cenniejszego to co my teraz nie widzimy czyli doceniają to co mają, kochają się i najczęściej w takich rodzinach się kochają bo nie są ślepi na to. Nie mówię, że ludzie z kasą tego nie potrafią bo są takie, że dla nich rodzina jest najważniejsza, jednak najczęściej ludzie z kasą mają problem, bo są samotni a jeśli już kogoś mają to ta druga osoba poleciała na kasę.
Ja nie jestem święty, mam wiele za uszami, jednak staram się docenić przyjaciół, których mam. Może nie są najlepszymi osobami ale to moi znajomi i nigdy bym ich nie zamienił.
Więc doceń co masz, bo możesz mieć coś czego inni nie będą mieli.
"Ale kto umarł, ten nie żyje...
Pierdolisz...
Nie, przysięgam ci, mówię prawdę Franz.
Pierdolisz moją kobietę...
Dlaczego?...
W imię zasad, skurwysynu..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz