środa, 30 grudnia 2015

Postanowienie noworoczne!

 Cześć! Dziś pojawi się post związany z postanowieniami noworocznymi, które postaram się spełnić! Do zrobienia tego postu zmotywowała koleżanka i kuzynka za co bardzo im dziękuję! Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagają mi spełnić cel 5000 wyświetleń, nawet jak nie uda się w tym roku trudno, w przyszłym już osiągnę inne cele!

1. Przeczytam więcej książek.
W tym roku przeczytałem trochę lektur, ale brakowało mi czasem czasu na poczytanie, przez lenistwo, pracę czy jeszcze szkołę. Chciałbym minimum przeczytać 30 książek, ale marzy mi się 52 czyli tyle ile jest tygodni w roku (chyba nie sprawdzałem ile ich będzie w 2016 roku).
2. Wyjadę sam na wakacje.
Nigdy nie byłem na wakacjach sam bez znajomych i rodziny. W tym roku byłem ze znajomymi, bo brat nie mógł jechać ze mną, ale jednak chciałbym odwiedzić sam jakieś ciekawe miejsce w Polsce. Nigdy nie byłem nad morzem, więc może i tam się wybiorę? Zobaczymy!
3. Zajmę się bardziej blogiem.
Tak, w tym roku było ponad 50 wpisów na dwóch kontach, ale dla mnie to mało, kiedyś potrafiłem napisać 83, więc wiem że mnie na to stać. W najbliższym miesiącu postaram się o laptopa i mam nadzieję, że dzięki temu będę mógł częściej pisać (na komputerze nie zawszę mogę, bo nie zawsze czas pozwala, a na telefonie nie lubię się męczyć, więc rzadko kiedy tam piszę).
4. Poznam nowych ludzi!
Bardzo lubię nowe znajomości i w tym roku jak pewnie co roku poznam kogoś nowego, tylko chciałbym zbudować jakąś fajną przyjaźń. Postaram się również odwiedzić kogoś z osób, które poznałem na portalach społecznościowych. Obiecałem to kilku osobą, a ja staram dotrzymywać obietnic jeśli są możliwe.
5. Będę więcej ćwiczyć.
O tak muszę wziąć się za siebie, kiedy chodziłem do szkoły miałem lepszą kondycję i więcej siły. Po rozpoczęciu pracy przestałem grywać często grać w piłkę, biegać, jeździć rowerem czy ćwiczyć mięśnie, wraz z nowym rokiem mam zamiar to zmienić. Już co prawda rozpocząłem ćwiczenia, ale chcę sumiennie wykonywać codziennie jakieś ćwiczenia.  
6. Otworzę się na ludzi.
Kto mnie zna wie, że potrafię powiedzieć wszystko co mnie gryzie, ale tak naprawdę nie mam do końca zaufania do tej osoby, ponieważ jestem zamknięty na ludzi. Wszystko przez parę wpadek z ludźmi, których poznałem. Mam problem z tym, ponieważ przez pewien czas wszystkich "wrzucałem do jednego worka", skoro ktoś zrobił coś złego to wszyscy byli według mnie tacy sami, chodź miałem i mam świadomość, że każdy człowiek jest inny. Postaram się też przełamać nieśmiałość, która jest mi bardzo dobrze znana, ludzie dziwią się, że jestem nieśmiały, bo jak kogoś poznam to gadam, gadam i gadam! Uwielbiam rozmawiać.
7. Założę konto na "YouTube".
Lubię rozmawiać, więc dlaczego nie mam rozmawiać z wami widzami? Oprócz wrzucania filmików na "YouTube" chciałbym spróbować ze streamami. Wiem, że początki są trudne, ale kto powiedział, że wszystko na początku jest proste? Dzięki sumienności i pracy pojawią się owoce!
8. Przyłożę się do nauki i pracy.
Rozpocząłem studia, ale ciężko mi zacząć się uczyć, niestety nie bardzo mi się chciało, ale w przyszłym roku mam nadzieję, że się to zmieni. Miałem znaleźć nową pracę, ale z czasem przestałem szukać, jednak myślę, że bardziej przyłożę się do tej co mam albo znajdę coś na co nie będę narzekać. Postaram się zacząć uczyć również obcych języków, mam potencjał, tylko lenistwo go wypycha, czas wypchać lenistwo!
9. Docenię co mam!
Zwykle marudzę tak MARUDZĘ, gdy coś jest nie po mojej myśli albo nie chcę przyznać się przed sobą, że jestem szczęśliwy z tym co mam. Często mówię, że nie mam znajomych, że coś mi nie wychodzi, a nawet nie dostrzegam tego co osiągnąłem, znajomych, którzy martwią się o mnie, ale to trochę wychodzi przez to, że jestem zamknięty na otoczenie. Mam wiele i mogę więcej osiągnąć wystarczy więcej uśmiechu, więcej pozytywnych myśli, więcej dużo więcej dostrzegania pozytywów, które zdarzają mi się w ciągu dnia!
10. Wzmocnić relacje z rodziną.
To dla mnie najważniejszy punkt, mam bardzo słabe relację z każdym w rodzinie, a tak nie powinno być, fakt niektórzy mi tego nie ułatwiają, ale czas pokaże jak mi to wyjdzie. Chciałbym się spotkać z kuzynkami, z którymi mam głównie niestety kontakt przez "Facebook". Rodzina jest najważniejsza, wiem że jest powiedzenie "najlepiej z rodziną to na zdjęciu", ale ja chcę poznać osoby, z  którymi nie mogę spotkać i porozmawiać przez sytuację, która mnie spotkała za małego dziecka.

Dzięki, że dotrwałeś do końca, zostaw w komentarzu własne postanowienia jeśli sobie je wyznaczyłeś/łaś! Życzę Ci Szczęśliwego Nowego |Roku, aby był przełomowy w Twoich życiu! 

niedziela, 27 grudnia 2015

Minęły 3 lata blogowania

Hejka! Witaj czytelniku dokładnie 17.12.2012 rozpocząłem przygodę z blogowaniem, a wszystko zaczęło się na portalu Wirtualnej Polski na serwerze bloog.pl, która trwałaby pewnie do dziś, ale przez pewne zmiany na portalu straciłem dostęp do konta.

piątek, 18 grudnia 2015

Napisz, czytaj - Listy!

Cześć czytelniku. Jeśli się zgubiłeś lub jesteś fanem moich tekstów, to mam okazje Cię poinformować, że jesteś jedną z pierwszych osób, która widzi nowy szablon na moim blogu. Postanowiłem go zmienić, bo poprzedni miał duży rozmiar i nie fajnie wyglądało to wszystko. Szablon pobrałem ze strony "Zaczarowane szablony" (link do strony).

niedziela, 11 października 2015

Szybie 10 #2: Filmy.

Cześć witajcie w "Szybkim 10" nie pojawiły się propozycje na temat drugiego "odcinka", dlatego postanowiłem zrobić dziś post o filmach.
Dziś będziecie mieli okazję poznać moje ulubione filmy.

środa, 16 września 2015

Liga Mistrzów #2 - typer

Cześć dziś drugi dzień ligi mistrzów. Zapraszam na moje typy:
Chelsea - Maccabi Tel-Aviv
faworyt: Chelsea.
Chelsea nie zaczęła dobrze sezonu jednak ma na tak mocny zespół, że raczej drużyna z Izraela nie poradzi sobie z faworytem. 

wtorek, 15 września 2015

Powrót do Ligi Mistrzów - typer #1

Cześć! Już dziś o godzinie 20:45 rozpocznie się 8 spotkań Ligi Mistrzów! Bardzo się z tego powodu cieszę, bo uwielbiam oglądać rozgrywki 32 najlepszych drużyn w Europie. W tym roku podobnie jak w poprzednich latach postaram się powiedzieć kto wyga i według mnie dlaczego. W dalszych kolejkach będzie trochę, więcej informacji, bo bardziej się przygotuję.

niedziela, 13 września 2015

Szybkie 10 #1: Lektury szkolne

Cześć! Witajcie dziś w "Szybkim 10". Postanowiłem, że chcę byście mnie lepiej poznali, dlatego będę raz w tygodniu dodawać szybkie 10 punktów "rzeczy", które lubię. Chciałbym, abyście w komentarzach pisali o czym ma powstać post.

czwartek, 6 sierpnia 2015

wtorek, 21 lipca 2015

Samotność

Cześć! Znów kilkanaście dni minęło, kiedy pisałem coś dla was. W sumie ostatnie dni zastanawiałem się co dla was nowego napisać i jakoś, każdy pomysł umierał, gdy siadałem przed monitorem i klawiaturą. Postaram się jednak o coś ciekawego. Możliwe, że w kolejnych dniach powstanie kilka wpisów o piłce nożnej dziś w sumie miał powstać taki, ale ze względu na to, że dziś wieczorem odbędzie się jeszcze jeden mecz postanowiłem, że to przełożę.

czwartek, 9 lipca 2015

Bloggerowe rozmowy. Zapraszam!

 Hejka dziś może inaczej będzie wyglądać wpis bo zdjęcia niekoniecznie będą pod temat. Fotografie zrobiłem trzy dni temu, prócz pierwszego, bo teraz w lasach panuje zakaz wstępu przez upały. Post powstaje już trzeci dzień, nie mam ostatnio czasu pisać na komputerze, a na telefonie nie mogę wrzucać zdjęć.

Dziś jednak nie o tym chciałem napisać, parę dni temu powstała grupa, którą chcieliście ( grupa ). Na tej grupie będziemy rozmawiać na różne tematy, można również będzie przedstawić bloga, którego będziemy reklamować. Z czasem jeśli grupa się rozrośnie postaramy się o regulamin i inne sprawy. Wiem, że może za wiele nie powiedziałem o pomyśle, ale nie będę sam prowadzić grupy i nawet postaram się znaleźć kilka chętnych osób do pomocy. Jeśli podoba Ci się pomysł dołącz do grupy!.

niedziela, 5 lipca 2015

Wakacje!

 Witajcie i na początku od razu przepraszam, bo wróciłem w czwartek jednak dopiero w piątek miałem dostęp do komputera jednak nie miałem siły pisać. Dziś również czuję się okropnie ( możliwe, że to wina pogody. ) Widziałem, że kilku osobą spodobał się pomysł na grupę, tylko nikt jakoś nie chciał się dowiedzieć więcej o tym pomyśle. Grupę można znaleźć na portalu Facebook lub pod tym linkiem.

czwartek, 25 czerwca 2015

Wszystko i nic część 2.

Witajcie kochani czytelnicy! Wpadłem na pomysł by stworzyć grupę lub profil na Facebooku na którym byśmy rozmawiali na różne tematy. Pomysł nasunął mi się po ostatnim poście, a to dlatego, że na początku wspomniałem o braku ojca. Pojawiły się komentarze, że mnie rozumiecie, to przykre ale ja nie boję się o tym rozmawiać wręcz przeciwnie chce na takie tematy prowadzić rozmowy bo one mogą czegoś nauczyć osoby, które nie mają rodziców albo mają tylko jednego lub dwojga. Każdy ma inne spojrzenie na to i ja chciałbym poznać również wasze postrzeżenia. Dajcie mi znać w komentarzach lub pod postem na fb w którym zamieszczam link do bloga. Już jutro koniec szkoły, dla mnie skończyła się trzy miesiące temu i muszę przyznać wiele od tego czasu się zmieniło. Jednak w sobotę wyjeżdżam na jedyne wakacje i zarazem ostanie w tym roku. Jadę do Tarnowskich Gór, będę tam po raz czwarty spędzać 6 dni. Uwielbiam jeździć do tego miejsca. Ostatnio czytam ponownie "Kroniki krwi" oraz serię "Białego królika". Pierwsza książka spodobała mi się, ale teraz chcę sobie przypomnieć historię. Druga lektura jest dla mnie męczarnią ponieważ sam się do niej zniechęcam. Obie pojawiają się jednak po wakacjach na blogu z recenzjami. Skoro mowa o recenzjach pojawił się komentarz, że mieszanie postów nie jest złe i racja, ale brzydko to wygląda wizualnie, dlatego recenzję lektur pisze na osobnym blogu. Post nie jest długi, ale po aktualizacji systemu mam tylko programy do pisania marnej jakości i pisząc dłuższe wypowiedzi strasznie tnie mi się telefon. Wypowiedzcie się w komentarzach czy chcecie dołączyć do grupy i czy warto wcielić pomysł w życie!

wtorek, 23 czerwca 2015

Wszystko i o wszystkim! część 1.

Witajcie czytelnicy! Na początku chcę wam przypomnieć, że dziś Dzień Ojca, podziękujcie im za wszystko powiedzcie jak ich kochacie. Nie będę poruszać tego tematu bo ja swego ojca widziałem ostatni raz 16-17 lat temu więc dosyć dawno, czasem mam myśli jakby wyglądał mój świat gdyby on nigdy nie odszedł od mojej mamy.

niedziela, 14 czerwca 2015

Polska - Gruzja. Popis Lewego, oceny piłkarzy.



 Witajcie! Wczoraj na stadionie Narodowym odbył się mecz między Polską, a Gruzją. Wygraliśmy to starcie 4-0. Bramki zdobyli Arkadiusz Milik w 62 minucie, asystę przy bramce zaliczył Krzysztof Mączyński. Robert Lewandowski zaliczył w tym spotkaniu hat-tricka czyli zdobył trzy bramki w meczu (taka pomoc dla osób, które nie znają się na piłce nożnej).

niedziela, 7 czerwca 2015

FC Barcelona - Juventus Turyn, finał marzeń



 Witam bardzo gorąco! Przepraszam, że nie było podsumowań pucharów krajowych, ale byłem chory i nie chciało mi się nic pisać, nie czułem się najlepiej. Dzięki za obserwacje, komentarze, odwiedziny, to pomaga mi bardzo i liczę na dalsze miłe uprzejmości. Wczoraj o 20.45 spotkały się w Berlinie na stadionie Olympia spotkały się drużyny Juventusu Turyn i FC Barcelona. Moje serce było rozdarte, ponieważ bardzo lubię Juventus, a uwielbiam FCB.

piątek, 29 maja 2015

Finał Ligi Europejskiej - ocena finału



W środę odbył się na stadionie narodowym w Warszawie finał Ligi Europejskiej UEFA. Jak wcześniejszym wpisie wspomniałem, spotkały się ze sobą FC Dnipro Dnipropetrovsk - Sevilla FC.
Przed spotkaniem odbył się występ grupy tanecznej, mi się podobał, jednak ja widziałem to w tv, podejrzewam, że na trybunach lepiej się oglądało prezentację. 

wtorek, 26 maja 2015

Finał Ligi Europejskiej: Sevilla FC - FC Dnipro Dnipropetrovsk


Hejka już jutro zostanie rozegrany mecz finałowy Ligi europejskiej na stadionie narodowym w Warszawie, zagrają Sevilla FC i FC Dnipro Dnipropetrovsk. Rozgrywki funkcjonują od 1971 roku, jednak z czasem zmieniały się zasady i nazwy rozgrywek, obecna nazwa funkcjonuje od sezonu 2009/2010 roku.
Najwięcej razy w tych rozgrywkach po triumf sięgały drużyny z Włoch (9 razy), następnie Hiszpanie (8 razy w tym Sevilla 3 razy), drużyny z Ukrainy po puchar sięgali tylko raz, a był to Szachtar Donieck ( w drużynie grał wtedy Mariusz Lewandowski).
W poprzedniej edycji Ligi Europejskiej triumfowała drużyna z Sevilli wygrała po rzutach karnych z Benficą Lizbona 4-2.
Ostatnia taka sytuacja, że obrońca pucharu gra w finale miała w 2006/2007 roku. Wtedy również w ostatnim meczu rozgrywek zagrała Sevilla z Espanyolem Barcelona i wygrała mecz po rzutach karnych, w regulaminowym czasie i dogrywce było 2-2, a w konkursie karnych było 3-1, rok wcześniej drużyna z Hiszpanii wygrała z Angielskim Middlesbrough F.C. 4-0. Historia przemawia, że jutro powinna wygrać drużyna z  Andaluzji, jednak futbol wiele razy pokazał, że nie wolno lekceważyć rywala. Drużyna z Ukrainy nigdy nie grała w finale rozgrywek europejskich ich największym sukcesem jest właśnie wywalczony finał, który odbędzie się jutro o 20.45.
Za wygraniem pucharu przez drużynę z Hiszpanii przemawiają puchary, które już mają w swojej historii, a są to puchar ligi hiszpańskiej, 5 pucharów króla Hiszpanii, 3 puchary Ligi Europy/UEFA, superpuchar Europy i Hiszpanii. Drużyna z Ukrainy ma mniejszy dorobek, ponieważ ma mistrzostwo nieistniejącej ligi ZSRR, puchar ZSRR, superpuchar ZSRR i dwa puchary ligi ZSRR, od kiedy gra w ukraińskiej ekstraklasie największym sukcesem było wicemistrzostwo i trzy finały pucharu Ukrainy, każde zakończone porażką.
Największą gwiazdą ukraińskiej drużyny jest Jewgen Konoplianka. Ukrainiec już jakiś czas temu był łączony z transferem do Anglii jednak ostatecznie pozostał w drużynie Dnipro gdzie gra od sezonu 08/09. To świetny, uniwersalny skrzydłowy, który może grać zarówno na prawej jak i lewej stronie, strzela sporo bramek, a w dodatku potrafi również rozgrywać piłkę, notuje też sporo asyst.
W hiszpańskiej drużynie gwiazdą jest  Carlos Bacca. Kłopot z wyborem tego jednego zawodnika polega na tym, że w każdej rundzie liderem zespołu był ktoś inny. Najlepszym strzelcem drużyny jest jednak Kolumbijczyk, który zanotował zdecydowanie lepszy sezon niż ten premierowy w La Liga. Silny, a przy tym szybki i zwrotny gracz strzelił w tym sezonie 26 bramek w 55 meczach we wszystkich rozgrywkach i zaliczył dziewięć asyst.
Według mnie wygra Sevilla, ponieważ grała wśród mocnych drużyn FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt czy Valencja. Liczę jednak na miłą niespodziankę i ambitną grę drużyny z Ukrainy, ponieważ po drodze wyrzucili Napoli, Ajax Amsterdam.
Wszystko wyjaśni się już jutro na stadionie w Warszawie o godzinie 20.45, mecz można obejrzeć w TVP1 i Canal+. Ja będę na pewno oglądać nie przegapię miejmy nadzieję ciekawego spotkania.
Niżej mamy przedstawione składy, które możemy obejrzeć jutro na stadionie narodowym.
Ten mecz będzie również sprawdzianem, czy Polska jest gotowa na takie imprezy sportowe.
Mam nadzieję, że murawa boiska będzie przystosowana idealnie do gry w piłkę, ostatnio podczas pucharu Polski murawa była fatalna, życzę spędzenia miłego czasu podczas oglądania tego meczu.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Lidia H. Zelman - Tożsamość anioła + co słychać u mnie.

Tytuł: Tożsamość anioła
Autor: Lidia Helena Zelman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Forma w której przeczytałem: książka

Hejka wiem, że w poprzednich miesiącach dodawałem po jednym wpisie w tym miesiącu postaram dodać ich więcej, przygotowuję się powoli do matury, bo do niej zostało już niewiele czasu. Nie mam jeszcze planów co chcę robić po niej, póki co skupiam się nad egzaminami kończącymi szkołę, później jakieś wakacje, następnie podejmę decyzję co wydarzy się w moim życiu. Ogólnie mam w ostatnim czasie dobry humor, czuję się pewniej, jestem raczej nieśmiałą osobą, skończyłem już chodzić do szkoły, stwierdziłem, że w domu teraz mogę bardziej przygotować do matury niż w szkole, w której przeszkadza brak koncentracji przez nudę. Wszystko było ciekawsze niż słuchanie nauczyciela, albo pytania zadawane "Co planujesz robić po szkole?". Niestety mam teraz mniej czasu na czytanie, jednak staram się trzymać normy (mam swoją normę 25 stron dziennie). To raczej tyle nowości co dzieje się w moim prywatnym życiu, życzę miłego wieczoru czytającym osobą, teraz przechodzę do sedna sprawy, czyli recenzji przeczytanej ostatnio książki.

Głowna bohaterka jest zwykłą studentką, która poświęca swój czas na naukę, pracę w wolontariacie, jednak z czasem zaczyna się podobać najgorętszemu chłopakowi w collegu. Kaspar postanawia zaprosić dziewczynę na domówkę do Barbie, dziewczyna zgadza się chłopak zakochuje się w dziewczynie i stara się o nią mimo, że Andrea go odtrąca. Carmen przyjaciółka Volton zaprasza ją do domu Barbie w górach, dziewczyna jedzie mimo, że nie ma ochoty, podczas pobyt dowiaduje się, że ktoś ma zamiar jej coś zrobić, spotyka cień. Kaspar walczy o miłość do dziewczyny, czy da radę wygrać z przeznaczeniem dziewczyny?

Na początku wahałem się czy warto sięgnąć po tą lekturę. Z każdą wchłoniętą stroną twierdziłem, że warto i czekałem na wolny czas by wrócić do przygód Andrei, myślałem, że dziewczyna wybierze partnera i skończy się "happy endem", tym razem się tak książka nie kończy, bałem się na końcu książki, że to książka jedno-cyklowa, szybko sprawdziłem i ucieszyłem  się, że ma kolejne części. W tej książce znalazłem bardzo fajny fragment, który po części może wyjaśnić dlaczego czytam książki, a oto on: "Paradoks polegał na tym, że kiedy byłam dzieckiem, książki uwalniały mnie od samotności, pokazując świat, jakiego nie znałam, i jednocześnie więziły mnie w złud­nych wyobrażeniach o teraźniejszości. Byłam zniewalana przez fikcję, i to dobrowolnie." Niektóre osoby mogą tego nie zrozumieć. Uwielbiam wyłączać się od świata czytając i słuchając muzyki (najczęściej gdy czytam mam włączoną muzykę inaczej nie potrafię się skupić), książkę bardzo dobrze mi się czytało, miała wszystko co lubię w powieściach pełno zwrotów akcji, niewyjaśnione sprawy i można tak wymieniać. Koleżanka ostatnio się śmiała, że jestem uzależniony od literatury o aniołach. Lubię tematykę taką ponieważ, każdy przedstawia inaczej historię aniołów.
Ocena historii może być tylko jedna, jak dla mnie była to najlepsza powieść jaką przeczytałem w tym roku. Nie żałuję pieniędzy, które wydałem na tą książkę było warto. Polecam gorąco!


  Ocena: 6/6




wtorek, 14 kwietnia 2015

Mechele Armstrong - Blood Kiss

Tytuł: Blood Kiss
Autor: Mechele Armstrong
Forma w której przeczytałem: e-book
Wydawnictwo: Loose Id






  Dawno mnie nie było, jak zauważyłem jestem tylko raz w miesiącu na blogu, niestety moje lenistwo sięgnęło szczytu, jednak tylko tutaj, ogólnie przygotowuje się do matury, jednak znajduję czas na czytanie książek. Przeczytałem ostatnim czasie "Blood Kiss" i czwartą część serii "Wybrani", dziś jednak zajmę się opisem tej pierwszej książki, którą przeczytałem dosłownie na 5 godzinach lekcji polskiego (oczywiście nie pod rząd).
 Książka jest raczej powieścią dla starszej młodzieży, ponieważ pojawiają się w niej akty seksualne.
Sarah jest taką typową "szarą myszką", mieszka z przyjaciółką Toni, życie zmienia się w chwili, gdy wracając do domu zaczepiła śpieszącego się mężczyznę, w domu znajduję zamordowaną przyjaciółkę. Na pogrzebie zauważa przystojnego chłopaka. Nick jest wampirem, który stara się naprawić błąd, czyli zlikwidować wampira, którego stworzył. Na pogrzebie ofiary swego podopiecznego zauważa piękną dziewczynę, żałuje tylko, że więcej jej nie spotka. W poszukiwaniu miejsca zbrodni, dowiaduję się, że kobieta, która mu się podoba mieszka w mieszkaniu zamordowanej. Jak potoczą się losy dziewczyny, która nigdy nie wierzyła w wampiry, Czy Nick zdoła uratować swoją ukochaną przed Marcusem?

Powieść M. Armstrong jest, troszeczkę pisana schematem, mam na myśli, że pojawia się wampir, zakochuję się w dziewczynie i wzajemnie, seks, pożywienie się krwią, walka, itp. Przypomina mi się książka, którą już wcześniej opisywałem "Córka Burz", tamta książka nie wpadła mi do gustu i ta również, przeczytałem ją tylko dlatego, że nudziło mi się na polskim i nie była długa (202 strony).
Nie polecam tej książki osobą, które lubią fantastykę o wampirach, jedynie z wampiryzmu można znaleźć czytanie myśli, żywienie krwią, nieśmiertelność i wampir musi zabić wampira, aby go całkiem unicestwić. Jednak wiem, że istnieją osoby które lubią erotyzm w książce, a tu jest tego bardzo dużo, mi to przeszkadza jeśli ciągle jest tego typu akcja.
Ocena powieści jest niska na portalach, które odwiedzam przed przeczytaniem, według mnie słusznie książka nie zasługuje na więcej niż jeden.
Ocena: 1/6

poniedziałek, 2 marca 2015

Recenzja - Zabójczyni i władca piratów

Tytuł:
Autor:
Forma w której przeczytałem: książka.
Wydawnictwo: Uroboros.






Hejka ten post miał być kilka temu, niestety z pewnych przyczyn nie mógł powstać, jednak dziś mam czas nadrobić tą zaległość.

Lektura jest jak dla mnie krótka ma 98 stron. Czytałem ją trzy dni, ponieważ nie miałem czasu na czytanie, ostatnio prawie w ogóle go nie mam, ponieważ czytam lektury albo książki potrzebne mi do prezentacji maturalnej.

W tej powieści jest przedstawione życie Celaeny przed książką "Szklany Tron", czyli jak jest uczennicą Arobynna Hamela. 16-letnia dostaje zadanie wraz z Samem, którego nienawidzi, aby odebrali zapłatę od tytułowego władcy piratów. Na początku nie wiedzą jaka jest to zapłata.
Zabójczyni ukrywa swą twarz, bo nikt nie wie, że dziewczyna jest bardzo młoda. Sama poznajemy dopiero teraz, w głównej serii dowiadujemy się tylko o nim z opowiadań, ponieważ został zamordowany.
Książka po mimo, że jest krótka jest bardzo ciekawa. Bardzo podobało mi się przedstawienie przeszłości nastolatki. Trudno napisać mi coś więcej na ten temat, bo książka nie jest bardzo długą historią. Przepraszam z góry, że ta notka niestety nie jest najlepsza.
Ocena 3+/6

poniedziałek, 16 lutego 2015

" W imię zasad "

Witajcie, ostatnio miała być recenzja, niestety tygodniu nie miałem czasu, a na weekend chorowałem.
Dziś jest już lepiej jeśli chodzi o zdrowie, dawno w sumie nie pisałem o sobie, dziś postanowiłem, że jednak podzielę się swoimi przemyśleniami. Dzieje się ostatnio troszeczkę za szybko. Znów dałem się wyrolować komuś. Nie rozumiem pewnych osób, a dokładniej ich zachowań, niby jestem przyjacielem, a traktują mnie przedmiotowo, w sumie nie wiem czy to dobre określenie... Nie umiem jednak tego inaczej nazwać, fakt zrozumiałem, że mogę niektórym osobą zaufać, a na reszcie raczej nie warto. Ostatnio, każdy się odzywa tylko dlatego, że mu się nudzi albo czegoś ode mnie potrzebuję, o spotkaniach wolę nie wspominać bo wyglądają raczej, że przychodzę w umówione miejsce, a osoba ta zlewa moją obecność i rozmawia ze swoimi znajomymi, a mnie traktuję jak powietrze. Ostatnio zacząłem oglądać stare filmy i słuchać starszej muzyki np. słucham ostatnio stary zespół, który był sławny jak chodziłem do podstawówki mam na myśli "Ich Troje" czy inne stare piosenki typu "Agnieszka", "ABCD" głupy "TOP ONE". Nie mam ostatnio nawet czytać książek, ale to raczej przez nudną lekturę. Nie jestem fanem lektur, wczoraj z koleżanką rozmawialiśmy na ten temat i stwierdziła, że do niczego zbytnio nam w życiu nie przydają, w sumie ma rację. W szkole ostatnio podczas jednej z lekcji nauczycielka powiedziała, że szkoła w ogóle nie uczy jak sobie poradzić w życiu dorosłym i tak szczerze miała rację, edukacja w Polsce jest coraz bardziej do niczego. W innych krajach aby dostać pracę jako pielęgniarka uwaga trzeba umieć liczyć! U nas trzeba mieć tyle szkoleń, że się w głowie nie mieści.
Zszedłem z tematu, wracając do niego ostatnio oglądam filmy takie w których, kobiety udają, że kochają faceta, a gdy tylko nie ma go w pobliżu pierdolą się z innym, tak działa świat, nie mam tu na myśli, że takie są dziewczyny bez urazy. Ktoś kto "płytko myśli", pewnie jednak będzie myśleć, że mam dziewczyny za puszczalskie czy coś, nie mam tego na myśli. Mam na myśli, że im bardziej się starasz druga osoba wszystko Ci spierdoli. Trzeba czasem wyrwać chwasta aby nie zepsuł wszystkiego, jednak nie można zamknąć się na świat. Należy wtedy skorzystać z drugiego wyjścia zwanego wyjściem ewakuacyjnym. Nie można tylko wtedy zniknąć bez słowa bo i wtedy sami staniemy się chwastem i trzeba będzie nas wyrwać i zaczynać wszystko od nowa.
Żyjemy teraz w świecie w którym żyje elektronika, żyjemy z klapkami na oczach nie mamy czasu dla rodziny, szukamy szczęścia w pieniądzach, hazardzie, alkoholu, pornografii. Są też inne, które niby jak to mówią osoby pozwalają się odprężyć, mam na myśli papierosy, narkotyki, a także internet, telefony czy gry komputerowe, jest wiele teraz uzależnień. Jednak nie potrafimy dostrzec szczęśliwych ludzi mam tu na myśli ludzi biednych. Biedni ludzie mają często problem z rzeczami materialnymi, ale mają coś cenniejszego to co my teraz nie widzimy czyli doceniają to co mają, kochają się i najczęściej w takich rodzinach się kochają bo nie są ślepi na to. Nie mówię, że ludzie z kasą tego nie potrafią bo są takie, że dla nich rodzina jest najważniejsza, jednak najczęściej ludzie z kasą mają problem, bo są samotni a jeśli już kogoś mają to ta druga osoba poleciała na kasę.
Ja nie jestem święty, mam wiele za uszami, jednak staram się docenić przyjaciół, których mam. Może nie są najlepszymi osobami ale to moi znajomi i nigdy bym ich nie zamienił.
Więc doceń co masz, bo możesz mieć coś czego inni nie będą mieli.

"Ale kto umarł, ten nie żyje...
Pierdolisz...
Nie, przysięgam ci, mówię prawdę Franz.
Pierdolisz moją kobietę...
Dlaczego?...
W imię zasad, skurwysynu..."

wtorek, 3 lutego 2015

Zimowe Ferie? tak :D

 Hejka, co prawda skończyłem ferie, ale chcę pochwalić zimą, która u mnie była 6 dni, co prawda nie dużo, ale zawsze coś. :)
Z lewej strony jest Misiek, lepiłem go 30 minut dlatego wygląda jak wygląda.














Uwielbiam zimą drzewa wyglądają, wtedy bardzo ładnie szczególnie jak na gałązkach leży śnieg, mogę patrzyć godzinami na takie widoki.



 

Ferie w tym roku były moimi ostatnimi, jednak były udane, miałem czas na przemyślenia.
Spędziłem je w domu, ale było fajnie inaczej niż zwykle, może pracowicie, jednak było fajnie.




 Na koniec Misiek po małej korekcie, śnieg, a raczej pozostałości po nim zostały do 6 dnia ferii, wtedy to misiek się rozpuścił. Po śniegu była śliczna pogoda, której niestety nie mogłem uchwycić bo byłem chory.









Mam nadzieję, że podoba wam się moja wystawa "zimowych ferii". Życzę miłego wieczoru i fajnych ferii osobą, które mają od wczoraj i tym którzy zaczną za dwa tygodnie.

niedziela, 1 lutego 2015

Recenzja - Szkalny tron.

Tytuł:


Autor:
Forma w której przeczytałem: książka.
Wydawnictwo: Uroboros.

Hejka dawno nic nie było z mojej strony, przepraszam za to. Obserwatorzy, którzy zaglądają tu od czasu do czasu zauważyli, że wyrzuciłem ostatni wpis, zrobiłem to ponieważ wydawało mi się kompletnie beznadziejny.
Koniec tłumaczeń, czas przejść do rzeczy, czyli opisania kolejnej książki, którą dawno przeczytałem, jednak dodaje ją teraz ponieważ ostatnio przeczytałem dwie części z tej serii.

Szklany tron z tą książką pierwszy raz miałem styczność dwa lata temu w "Empiku" wtedy była sprzedaż trzy książki w cenie dwóch i akurat miałem dwie i potrzebowałem trzeciej i ta książka przykuła moją uwagę okładką, która podoba mi się w tej książce. Tytuł książki jakoś mnie nie zaciekawił. Następnego dnia już zacząłem czytać lekturę.
Główną bohaterką książki jest Celaena Sardothien, która odbywa karę w kopalni za swoje występki.
Pewnego jednak razu przyjeżdża do kopalni książę Dorian. Książę wybrał nastoletnią zabójczynię jako zawodniczkę w turnieju na obrończynię króla, dziewczyna zgadza się na tą propozycję. Dziewczyna ćwiczy do turnieju z generałem gwardii królewskiej Chaolem. Podczas turnieju jednak zaczynają "przypadkowo" znikać zawodnicy, zabójczyni stara się rozwiązać tą zagadkę, oraz stara się wygrać turniej by odzyskać swoją wolność. Szklany zamek kryje jednak więcej tajemnic niż można było się spodziewać.

Książka według mnie jest godna polecenia. Gdy skończyłem ją czytać stwierdziłem, że warto by było przeczytać kolejne części. Fabuła była fajnie stworzona. Autorka stworzyła "cięższą" fantastykę niż można przeczytać w książkach "Harry Potter", "Zmierzch" czy "Córka Czarownic".
Pisarka stworzyła zamek, który raczej nie miał prawa powstać jak na czasy średniowiecze. Magia, która występuje również jest inna niż ta, którą znamy np. "Harry Potter".
W lekturze jak to dzieje się ostatnio w większości książek jest wątek miłość, który jest zaskakujący, ale możliwy do przewidzenia przynajmniej mi się to udało.
Oprócz głównej bohaterki polubiłem postać Chaola, który ma trudny charakter, lub przynajmniej stara się okazać niedostępnego dla innych.
Dorian syn króla raczej jest odwrotnością Chaola jest otwarty, pewny siebie, ale jednak nie lubi czasem tego wszystkiego, podoba mu się Celaena, która polubiła go jednak woli raczej innego mężczyznę. 
Celaena na dworze królewskim udaję inną osobę ponieważ inaczej nie mogła by tam zamieszkać.
Nastolatka (bo ma 17-18 lat nie pamiętam dokładnie) jak każda kobieta uwielbia ubrania, jednak ma wielką słabość do książek. Dziewczyna na dworze zyskuje przyjaciół, ale także wrogów, którzy za wszelką cenę będą chcieli ją zabić.
Lektura bardzo podobała mi się ze względu na fabułę, która jest dobrze stworzona, niektórych rzeczy można samemu się domyślić, jednak nie wszystkich. Wątki, które lubię czyli walki, miłości, zagadek i fantastycznych było dużo i nie przeszkadzały bardzo, wszystkiego było po trochę i to najważniejsze. 

Ocena 4/6
Jak dla mnie to dobra ocena, na portalach z książkami ma ocenę 8 więc jest naprawdę dobrą książką.
Dzięki za przeczytanie, za tydzień postaram się o kolejną recenzję.